Link 26.04.2008 :: 09:45 stains (3)

 Chuck Palahniuk "Fight Club", tłum. Lech Jęczmyk, wyd. niebieska studnia 2006, str. 181
 
   " - Pan ma znamię, panie Durden - mówi barman. - Na stopie. W kształcie ciemnoczerwonej Australii z Nową Zelandią obok.
      Tylko Marla to wie. Marla i mój ojciec. Nawet Tyler tego nie wie. Kiedy idę na plażę siadam ze stopą podwiniętą pod siebie."

  za każdym razem jak w jakimś filmie czy serialu jest motyw osoby/zwłok z totalnie zmasakrowaną twarzą/urwaną głową i ktoś tą osobę/te zwłoki poznaje po jakimś drobnym szczególe, zastanawiam się, czy ktoś poznałby mnie. raz spytałam rodziców, czy by mnie poznali nie mając do dyspozycji mojej głowy, mojego głosu i sposobu, w jaki się poruszam. zapadła niewygodna cisza. ja wiem, po czym można mnie poznać, ale nie wiem, czy ktokolwiek inny wie. zastanawiam się, czy którykolwiek z mężczyzn, którzy godzinami oglądali mnie nago, pamiętają jakiekolwiek szczegóły mojego ciała poza rozmiarem biustu.
      (ok, M. pamięta, co mnie akurat totalnie zaskoczyło)
      w każdym razie. jeżeli kiedyś znajdę się gdzieś bez głowy (nie w sensie przenośnym, tak jak zawsze), a ktoś z was będzie znajdował się w pobliżu i zdarzy się, że zostanie poproszony o zidentyfikowanie mnie, niech szuka tego na moim (chwila namysłu) prawym ramieniu.
      (nie, jak ktoś nie ma głowy nie można sprawdzić, czy nie rozróżnia stron)

Link 09.03.2008 :: 09:11 stains (0)

 Truman Capote "Z zimną krwią", tłum. Filip Rudolf, wyd. Rebis 2006, str. 255
 
  "Jako dziecko często myślał o targnięciu się na swoje życie, lecz były to jedynie wypływające z emocji marzenia, a samobójstwo miało stanowić zemstę na ojcu, matce i innych wrogich mu osobach."

  Poruszałam już ten temat w tej notce, ale wtedy bez wyjaśnienia.
      To niemalże cud, że nie zabiłam się jako dziecko. Perspektywa samobójstwa odkąd pamiętam pociągała mnie nieopisanie. Jednak byłam zawsze zbyt skupiona na sobie by rozpatrywać to jako zemstę na kimkolwiek.
      Żyłam w przeświadczeniu, że samobójstwo to swego typu reset. Że zacznę życie jeszcze raz, w innej wersji, a jeśli i ona mi się nie spodoba, będę po prostu zabijać się aż do skutku.
      Chociaż jestem przekonana, że moja depresja to choroba wrodzona i mam ją od zawsze, brak mi tego dziecięcego optymizmu w patrzeniu na sprawy, które dorosłych przepełniają najgłębszym lękiem. "Tak to świadomość czyni nas tchórzami".

Link 05.03.2008 :: 05:31 stains (0)

 Truman Capote "Z zimną krwią", tłum. Filip Rudolf, wyd. Rebis 2006, str. 188
 
  "Na okładce drugiego notatnika widniał napis, z którego był bardzo dumny i którego litery - pełne miękkich, kobiecych zawijasów - głosiły, że w środku kryje się »Osobisty dziennik Perry'ego Edwarda Smitha« - co było dość niedokładnym opisem, gdyż wcale nie był to dziennik, lecz - co najwyżej - coś w rodzaju antologii, zawierającej różne dziwne fakty (...), wiersze i cytaty z literatury (...), oraz dosłowne cytaty z gazet i książek bądź też ich parafrazy."

  o.

Link 22.02.2008 :: 20:08 stains (0)

 Truman Capote "Z zimną krwią", tłum. Filip Rudolf, wyd. Rebis 2006, str. 63
 
  "Egzystujesz w jakimś nierealnym świecie zawieszonym między dwoma strukturami: sammoekspresją i samozagładą. Jesteś silny, lecz w twojej sile dostrzegam jakąś skazę i jeśli nad tym nie zapanujesz, ta skaza weźmie górę nad siłą i poniesiesz klęskę. A jaka to skaza? Przesadne reakcje emocjonalne, całkiem niewspółmierne do sytuacji."

  "Inteligencji nie można pani odmówić, jest pani wyjątkowo inteligentna. Jednak w pani przypadku rozum... rozum jest u pani jak ten najzdolniejszy uczeń w klasie, który zna wszystkie odpowiedzi, jednak nie może nic powiedzieć, bo jest zagłuszany przez zgraję idiotów."

Link 19.02.2008 :: 18:19 stains (1)

 Truman Capote "Z zimną krwią", tłum. Filip Rudolf, wyd. Rebis 2006, str. 43

 "Zdarzały jej się »dobre dni« , rozciągające się niekiedy na tygodnie i miesiące, lecz nawet w najlepszym okresie, gdy znowu była »taką jak kiedyś« czułą i uroczą Bonnie, uwielbianą przez przyjaciół, nie potrafiła wykrzesać z siebie tak wielkiej energii, jakiej wymagało społeczne zaangażowanie jej męża."

  j.w., str. 45
  "A jeśli się pomyli? A jeśli Herb będzie niezadowolony? Lepiej już zamknąć drzwi od sypialni na klucz i udawać, że nic nie słyszy, albo mówić, jak to nierzadko robiła: »Nie umiem. Nie wiem. Bardzo was proszę...« "

  Dużo bym dała za dobre pięć minut. Pięć minut bycia "taką jak kiedyś", pięć minut, by znów imponować i zachwycać. Pięć minut by pokazać tym, na których mi zależy, że...

Link 10.02.2008 :: 16:59 stains (5)

  Czytam właśnie "Sześć przechadzek po lesie fikcji" Umberto Eco i stwierdzam, że, o ironio, wykłady to jedna z moich ulubionych form, powiedzmy, literackich.
  Kiedy wracam nieprzytomna do domu, najdziwniejszym uczuciem, jakie mnie ogarnia, najdziwniejszym chyba, jakie kiedykolwiek poznałam, jest poczucie, że nie mam nic do zrobienia. Że nie muszę się do niczego przygotować, niczego nauczyć, nic napisać. Mogę, aż do 5 rano następnego dnia, nie robić nic.
  Jako tło dla mojego obecnego stanu, funkcjonuje to bardzo dobrze. Tylko jem i śpię. Przesypiam 60% doby. Pochłaniam na obiad odpowiednik tego, co do tej pory jadłam przez tydzień. "Bo to duża zmiana dla twojego organizmu, bo musi się przestawić..."
  Tak czy siak, chciałabym, żeby minęło. To dziwne uczucie, to drugie uczucie i jego konsekwencje - stan, w którym jestem. Jeszcze pół roku.

Link 04.02.2008 :: 17:28 stains (0)

 J. G. Ballard "Kokainowe noce", tłum. Grażyna Jagielska, wyd. Książnica 2006, str. 261

 "Zawsze podejrzewałam, że psychiatria jest najwyższą formą uwodzenia."

  [...]

Link 16.01.2008 :: 16:45 stains (1)

 Kurt Vonnegut "Trzęsienie czasu", tłum. Andrzej Chajewski, wyd. Amber 2004, str. 69

 "Nasz ojciec, z zawodu architekt, idiotycznie zachwycał się wszystkim co namalowała dorastająca Allie, zupełnie jakby pod naszym dachem żył drugi Michał Anioł. Zawstydzał ją tym. Nie była kretynką i miała dobry gust. Mimo woli ojciec uświadomił Allie, jak ograniczone są jej możliwości. W rezultacie nie nauczyła się czerpać radości z tego, co mogłoby stać się jej udziałem, gdyby nie wymagała od siebie tak wiele."

siłą rozpędu

Link 05.12.2006 :: 12:29 stains (3)

 Patrick Süskind "Historia pana Sommera", tłum. Małgorzata Łukasiewicz, wyd. Świat Książki 2006, str. 79

 "Ledwo wykluła się we mnie ta myśl, zaraz zrobiło mi się lekko na sercu. Wyobrażenie, że wystarczy mi "rozstać się z życiem" - jak się uprzejmie zwykło nazywać ten zabieg - aby za jednym zamachem ujść wszelkich przykrości i krzywd, miało w sobie coś niezmiernie krzepiącego i wyzwalającego. Łzy obeschły. Drżenie ustało. Na świat znowu zstąpiła nadzieja. Tylko trzeba to zrobić zaraz. Natychmiast. Zanim się rozmyślę."

 myśli samobójcze w literaturze niemieckiej / myśli samobójcze teutońskich dzieci

Link 30.09.2006 :: 16:11 stains (0)

 Wiktor Pielewin "Święta księga wilkołaka", tłum. Ewa Rojewska-Olejarczuk, wyd. WAB 2006, str. 53

 "Ale charakter należy ćwiczyć właśnie w trudnych okresach życia, kiedy nie widzi się w tym sensu. Dopiero wówczas przynosi to korzyść."

zastanawiam się, czy jest coś gorszego niż brak umiejętności powiedzenia sobie "nie"

kategorie

tematycznie(20)
monotematycznie(17)
autotematycznie(15)
bezcytatowo(11)
monotematycznie II(5)

ścinki

Wyślij wiadomość

[w obrazkach]
zdrada ideałów
ze koz
hail Hessia
dzi!
zazdrość

[cut it]
ju, vip
więcej Hessii
antyantyintelektualistka
dźwięki
mehr pop
ze radio
książkozbokulstwo
ze best
archiwum badań

[popstars]
Виктор Пелевин
Владимир Сорокин
Борис Акунин
Michel Houellebecq
dr of journalism goddamnit
JonFen!
choke
Wu Ming
Luther Blissett
Phillip K. Dick
unösterreicher
cyberfather

archiwum

2017
09
08
07
06
05
04
03
02
01
2016
2015
2014
2013
2012
2011
2010
2009
2008
2007
2006